Czy psychoterapia jest skuteczna ?

W ostatnich latach przeprowadzono tysiące badań dotyczących efektywności psychoterapii. Punktem wyjścia można uczynić pewien zbiór badań przeprowadzonych pod koniec XX wieku, przez Michaela Lamberta. W swojej pracy uwzględnił on cztery główne szkoły psychoterapii: psychoterapię psychoanalityczno-psychodynamiczną, poznawczo-behawioralną, szeroko rozumianą szkołę psychoterapii humanistycznej i psychoterapię systemową.

Przyglądając się tym czterem sposobom wpływania na człowieka Lambert doszedł do kilku bardzo ciekawych wniosków. Otóż zebrane przez niego wyniki wykazały, że po pierwsze psychoterapia jest skuteczna, po drugie w olbrzymiej ilości przypadków skutki psychoterapii utrzymują się w czasie oraz po trzecie skutki oddziaływania w czasie są dla poszczególnych sposobów prowadzenia psychoterapii podobne. Zauważył także, że istnieje pewien trzon, część wspólna, coś co jest istotą każdego oddziaływania psychoterapeutycznego (można by to określić słowem „psychoterapeutyczność”) to co działa dobroczynnie na pacjenta niezależnie od nurtu w jakim prowadzona jest psychoterapia. Za czynniki wspólne, które decydują o skuteczności psychoterapii uznał: wzbudzenie u pacjenta nadziei i dostarczenie nowych sposobów widzenia siebie i świata.

W wyniku dalszych badań nad skutecznością psychoterapii potwierdzono, że leczące elementy wspólne to te związane z relacją terapeutyczną, doświadczaniem nowych emocji oraz nabywaniem nowej wiedzy i umiejętności.

Wyróżniono cztery podstawowe grupy czynników wpływających na „psychoterapeutyczność”. Są nimi:

– związek terapeutyczny (nowe doświadczenia w relacji z osobą, wzbudzanie nadziei, zachęcanie do aktywności, odpowiedzialności i współpracy)

– nowe możliwości poznawania siebie i otoczenia (zmiana dotychczasowych doświadczeń życiowych, zmiana oceny: samego siebie, otoczenia, przyszłości)

– korektywne doświadczenia emocjonalne (odreagowanie emocjonalne i uwolnienie się od przeżywanych uczuć, poznanie swoich uczuć i wykorzystanie ich dla własnych działań, korektywne doświadczenia relacji emocjonalnych z terapeutą)

-doświadczanie nowych sposobów zachowania (doświadczenia związane z uświadamianiem sobie konsekwencji własnych zachowań, nauka nowych sposób zachowania).

Jak wynika z wielu badań zarówno psychoterapeuci jak i korzystający z psychoterapii, mogą mieć pewność, że pacjenci leczeni różnymi metodami psychoterapii, ale przez posiadających odpowiednie umiejętności mądrych i doświadczonych terapeutów uzyskują odpowiednie korzyści zdrowotne.

Druga strona medalu czyli kiedy psychoterapia jest nieskuteczna?

Ten sam przywołany na wstępie amerykański uczony Michael Lambert udowodnił, że 7-9% osób podejmujących psychoterapię może doświadczyć jej negatywnych skutków. Powodem niepowodzenia nie są błędy terapeuty lecz oddziaływanie samej natury. Poznawanie własnych uczuć, nowe doświadczenie, zdobycie większej świadomości nie są w przypadku niektórych pacjentów zjawiskami, które pomagają lepiej organizować życie i doświadczać większej satysfakcji, lecz przeciwnie – prowadzą do pogorszenia nastroju i poczucia większej bezradności wobec życia. Należy tutaj zauważyć, że psychoterapia jest złożonym i długim procesem, któremu towarzyszy zjawisko regresji (proces polegający na powrocie do wcześniejszych, mniej dojrzałych form zachowania się jednostki).

Proces ten przypomina zajęcie się starymi jątrzącymi się ranami, aby ostatecznie je jak najlepiej oczyścić , opatrzyć i uleczyć co często wiąże się z emocjonalnym cierpieniem. Warto zadać sobie pytanie czy jestem gotowy na długi proces zdrowienia?

Co może być jeszcze przyczyną niepowodzenia psychoterapii? Niektóre osoby nie decydują się mówić o pewnych obszarach swojego życia, mówiąc wprost w związku terapeutycznym nie ma szczerości i niemożliwe staje się niesienie skutecznie oddziałującej pomocy. Ponadto cześć osób zgłaszających się na terapię powinna wcześniej przemyśleć i określić swoje preferencje jeśli chodzi o formę psychoterapii co ma później bardzo istotne znaczenie dla jej efektywności– ważne jest znalezienie odpowiedzi na pytanie – jaka forma psychoterapii jest dla mnie najbardziej odpowiednia. Niektórzy pacjenci wolą bardziej skoncentrowane i dyrektywne metody leczenia, łącznie z zadaniami do domu i systematycznym zajmowaniem się objawami, podczas gdy inni wolą całkiem inny styl prowadzenia terapii. Różnorodność perspektyw otwiera możliwość znalezienia konkretnych podejść do konkretnych zaburzeń (np. farmakologiczne leczenie objawów dwubiegunowych, programy dwunastu kroków w uzależnieniach, terapie rodzinne w przypadku relacji dysfunkcyjnych). Poza tym nie bez znaczenia jest dopasowanie do siebie dwóch osób: psychoterapeuty i pacjenta. Każdy z nas ma swoje preferencje dotyczące osoby terapeuty takie chociażby jak wiek, płeć, cechy charakteru, wyznawany światopogląd (choć w założeniu dobry psychoterapeuta nie zajmuje się oceną wyznawanych wartości to bardziej komfortową i bezpieczną relację stworzy para psychoterapeuta – pacjent gdzie ich wartości będą zbliżone).

I ostatni chyba najważniejszy czynnik odgrywający rolę w skuteczności prowadzonej psychoterapii to motywacja pacjenta. Determinacja pacjenta czyli wewnętrzne, silne, emocjonalne i intelektualne postanowienie o zmianie. Niektórzy pacjenci bowiem decydują się na psychoterapię nie ze względu na wewnętrzną osobistą potrzebę zmiany lecz w wyniku nacisku bliskich osób, placówki wychowawczej czy też sądu.

Natomiast pacjenci, którzy posiadają chęć zmiany i są dostatecznie zmotywowani muszą uznać także element własnego zaangażowania w terapie. Jak pisał nieżyjący już psychoterapeuta Piotr Barczak często pacjenci, nawet z dużą determinacją, nie zdają sobie sprawy z potrzeby włożenia w terapię ich …”własnej pracy sądząc, że wystarczy, że się zgłoszą, terapeuta na nich spojrzy, powie magiczne zaklęcie i ich problem w cudowny sposób zniknie, a jeśli jest coś do zrobienia, wykona to za nich. Cud, który działa w psychoterapii to CCPP czyli Cud Ciężkiej Pracy Pacjenta”.