Depresja

Słowo „depresja” często bywa nadużywane w naszym potocznym języku. Staje się ono synonimem złego samopoczucia, niewłaściwego nastawienia, gorszego dnia czy chwilowych problemów. Czasami moglibyśmy sądzić, że dobrze wiemy czym jest depresja ponieważ wszyscy wpadamy od czasu do czasu w ponury nastrój, narzekamy i doznajemy różnego rodzaju zawodów. Jak jednak podkreślił dr David G. Fassler należy dokładnie rozróżnić te dwa stany: „Smutek to naturalne, zdrowe uczucie; depresja to choroba”. Kiedy zatem można mówić o depresji?

Depresję stwierdza się u danej osoby dopiero wówczas, gdy przez okres co najmniej dwóch tygodni każdego dnia występuje szereg określonych objawów. Znaczenie kluczowe w rozpoznaniu depresji zatem odgrywają przede wszystkim: nasilenie i czas trwania objawów. Do objawów depresji, można zaliczyć m.in.: smutek, obniżony nastrój, brak energii poczucie pustki, bezradności i przygnębienia, które zazwyczaj towarzyszy przez większą część dnia. Kolejnym objawem jest utrata zainteresowań i radości życia, problemy ze snem i apetytem, a także niemożność dającego ulgę zrelaksowania się. Depresji często towarzyszy bliżej nie określony lęk. Osoby cierpiące na depresję często nie umieją skoncentrować się na wykonywanych czynnościach, funkcjonują w zwolnionym rytmie, narzekają na słabą pamięć. Często towarzyszy im niska samoocena. Osoba chora ma tendencję do zadręcza się przeszłością, a także pesymistycznie patrzy w przyszłość. Ma trudności w podejmowaniu decyzji. W stanach najgłębszego obniżenia nastroju pojawiają się u niej myśli i tendencje samobójcze.

Pewien czterdziestolatek cierpiący na depresję tak powiedział o tym zaburzeniu: jest to „dotkliwy ból, którego nie można umiejscowić, strach, którego nie da się uzasadnić, i—co najgorsze — absolutna niechęć do rozmawiania na ten temat”. Z kolei dr Andry Slaby tak zobrazował stan osób zmagających się z depresją: „Przypomnij sobie największy ból fizyczny, jakiego kiedykolwiek doświadczyłeś — ból złamanej kości, zęba czy bóle porodowe. Wyobraź sobie, że jest dziesięciokrotnie silniejszy i że nie znasz jego przyczyny; teraz możesz mniej więcej wczuć się w cierpienie osoby pogrążonej w depresji”

Przyczyn depresji może być wiele. Depresja może mieć podłoże genetyczne (depresja endogenna), czyli taka, na którą nie mają wpływu czynniki zewnętrzne. Często jednak depresja uaktywnia się w wyniku urazu psychicznego wywołanego czynnikami psychospołecznymi lub jest poprzedzona stresującymi, przytłaczającymi wydarzeniami (wówczas mówimy o depresji egzogennej inaczej reaktywnej. Przykładem tutaj może być śmierć bliskiej osoby, niepowodzenia życiowe, odejście jednego z rodziców wskutek rozwodu, utrata zdrowia itp.. Depresję w tym przypadku wywołuje określona sytuacja.

Rzecz ciekawa, że depresja z psychologicznego punktu widzenia jest właśnie pewnego rodzaju „utratą”, ale postrzeganą w szerszej perspektywie. Istnieją bowiem mniej oczywiste rodzaje strat. Na przykład przeprowadzka wiąże się z opuszczeniem znanej okolicy i serdecznych przyjaciół, ale utrata może mieć znaczenie również symboliczne – np. utratę określonego obrazu siebie, jakiegoś wyobrażenia o kimś innym lub też pewnej wizji przyszłości. To subiektywnie poczucie bycia pozbawionym czegoś, co jest dla nas ważne i wyjątkowe, na czym budujemy poczucie własnej wartości. Bywa często, że wkroczenie w nowy etap życia oznacza koniec dotychczasowego pomyślnego i bezpiecznego okresu i utraty dotychczasowej wizji samego siebie.

Depresja nie należy się wstydzić jest ona chorobą, która dotyka wszystkie grupy społeczne, bez względu na płeć, wiek i wykształcenie. „Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do roku 2020 depresja będzie drugą na świecie, zaraz po chorobach serca, główną przyczyną niezdolności do pracy”

Gdzie szukać pomocy? Jak w każdej chorobie kluczowa jest odpowiednia diagnoza. Wiele osób z może skorzystać z fachowej pomocy w gabinecie psychoterapeutycznym, gdzie psychoterapeuta zaplanuje odpowiednie leczenie. W niektórych jednak przypadkach oprócz psychoterapii niezbędna może okaże się farmakoterapia i w związku z tym kontakt z lekarzem psychiatrą, który przepisze odpowiednie leki. Najczęściej dotyczy to poważniejszych zaburzeń. W takim przypadku połączenie tych dwóch rodzajów leczenia przyniesie najlepsze efekty.